
„Najmniej wydajna jest praca niewolnika, najbardziej wydajna jest praca ochotnika” - Peter Drucker.
"Każda marchewka służy jedynie do tego, by zrobić z niej kij "– prof. Andrzej Blikle.

Dnia 31.03.2011r, w Hotelu Żubrówka w Białowieży z władzami podlaskich uczelni wyższych spotkał się prof. Andrzej J. Blikle. Szkolenie zostało przygotowane specjalnie z myślą o osobach zarządzających naukowymi procesami badawczymi oraz władzach uczelni wyższych i zostało zrealizowane przez Białostocką Fundację Kształcenia Kadr w ramach projektu „PRZEDSIĘBIORCZOŚĆ AKADEMICKA - regionalny program wsparcia innowacji poprzez promocję firm typu spin-off i spin-out” i jest współfinansowane w ramach EFS.
Prof. Blikle w wykładzie pod tytułem "Dylemat lidera - przemoc czy współpraca" przekonywał, że zarówno kary, jak i nagrody to zupełnie nieskuteczne, a wręcz szkodliwe narzędzia motywowania pracowników.
Na wykładzie został obalony mit kija i marchewki, w myśl zasady, że jeśli chcemy uzyskać stały efekt, kary finansowe są równie nieskuteczne, co premie. Obie formy działają w oparciu o ten sam mechanizm: pracownik boi się kija lub braku marchewki. Profesor wysunął teorię, że "Każda marchewka służy jedynie do tego, by zrobić z niej kij" i wysnuł pojęcie marchewkija. Profesor przekonywał: - Przy pomocy marchewkija można łatwo i szybko zmusić prawie każdego do prawie wszystkiego z jednym wyjątkiem: by coś polubił, np. by polubił swoją pracę. A jest to jedyna gwarancja skutecznego działania.
Jedyną skuteczną metodą motywowania pracowników według prof. Blikle jest współpraca. Podstawą dla szefa powinno być dążenia, aby pracownicy widzieli sens swojej pracy, mieli poczucie współdecydowania i wpływu na to co dzieje się w firmie.
- Ludzi można zmusić do wielu rzeczy, ale do jednego nigdy: by coś polubili, na przykład swoją pracę – wskazywał prelegent. – Dlatego wymyśliłem dwa w jednym, czyli marchewkij.
Jak więc motywować pracowników? Profesor wyznaje zasadę 4W: wynagradzanie, współpraca, wartość, wybór. W wyniku Instytutu Gallupa ustalono 12 kluczowych pytań. Jeśli pracownik odpowiada na nie „tak”, to firma ma szansę na sukces. Warto je przytoczyć.
1. Czy wiem, czego oczekują ode mnie w pracy?
2. Czy mam do dyspozycji odpowiednie narzędzia?
3. Czy codziennie robię to, co potrafię najlepiej?
4. Czy w pracy liczy się moje zdanie?
5. Czy szefowi lub komuś innemu na mnie zależy?
6. Czy w ciągu ostatnich siedmiu dni zostałem doceniony?
7. Czy ktoś zachęca mnie, bym się rozwijał?
8. Czy mam poczucie, że moja praca jest ważna?
9. Czy znalazłem w pracy mojego najlepszego przyjaciela?
10. Czy moim współpracownikom zależy, by pracować jak najlepiej?
11. Czy mam w pracy możliwość dokształcania się i rozwoju?
12. Czy w ciągu ostatnich sześciu miesięcy ktoś ze mną rozmawiał o moich postępach i ścieżce rozwoju?
Pozytywne odpowiedzi na pierwsze pięć pytań dodatkowo gwarantują stabilizację kadrową w firmie: tacy ludzie bardzo rzadko odchodzą. Co ma zrobić szef, by zatrudnieni odpowiadali 12 razy „tak” - Do tego potrzebna jest radość z działania – mówi profesor Blikle.
Jak skutecznie zarządzać?:
* „Przestań ludzi demotywować”– Alfi Kohn.
* „Zarządzaj pracownikami tak, jakby to byli ochotnicy” – Peter Drucker.
* „Jeżeli chcesz, aby ludzie wykonali dla ciebie dobrą pracę, daj im dobrą pracę do wykonania” – Frederick Herzberg.
Czym jest "miseczka", dlaczego nie jest marchewką i jak brzmi wielkie twierdzenie o kiju? Zapraszamy do lektury książki Pana Prof. Andrzeja J. Blikle pt. "Doktryna Jakości" TUTAJ
